Był wczoraj, wiem, ale nie mogłam się powstrzymać. Od mojej mamy dostałam nieoczekiwany i dość niespotykany prezent. Przez wiele lat przechowywała moje rysunki sprzed… ojojoj…. wielu, wielu lat
. Wstawiła je w antyramę i oto efekt:
He, he, he. Jaka Keenia zdolna od małego była
.
Muszę przyznać, że jak to zobaczyłam, to mnie zatkało
. To muszą być naprawdę stare rysunki, bo ledwo je pamiętam
. Musiałam mieć jakieś 5 lat… maksymalnie 6. W tamtym czasie zafascynowana byłam, jak widać, muzyką poważną
. Zaowocowało to pewnym mym muzycznym epizodem
.
Pierwsze zarejestrowane moje “dzieło”
…
….. no nie wiem co mam o tym myśleć…
Proszę nie zwracać uwagi na ortografię, mała byłam
Moc życzeń dla wszystkich dzieciaków, małych i tych całkiem już wyrośniętych
. Żebyście nie zatracili swojego wewnętrznego dziecka

































































