Oj długo Keeni nie było, ale to nie znaczy, że się leniła
. Wyplatała dość sporo i jeszcze sporo ma zamiar zrobić. Pokażę jak wszystkie pomaluję. Doszłam do wniosku, że muszę robić pewnymi etapami. Najpierw wyplatanie jakiejś tam ilości, potem malowanie… zobaczymy jak się sprawdzi. W przerwie między jednym koszyczkiem, a drugim wzięło mnie na coś zupełnie innego – bransoletki
. Takie sznurkowe, z muliny, jakie robiło się w czasach szkolnych
Fioletowa z kwiatkiem
Czerwona – owal
Czerwona – koraliki
Zielono – brązowa – koraliki z papieru
Zielona – koraliki
Zielona z listkiem
Fioletowa – kółko z drucików i koraliki drewniane
Wszystkie















Ładne rzeczy są urodą życia, nawet gdy zaspokajają naszą próżność.Tak trzymać-proszę o wytrwałość.
Udany blog. Fachowe rękodzieła. Serdecznie pozdrawiam!